Składam wniosek o odrzucenie podwyżki CIT. Nie ma zgody na zarzynanie polskiego biznesu

Wystąpienie posła Janusza Kowalskiego z 5 listopada 2026 roku na sali plenarnej Sejmu podczas rozpatrywania rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne (druk nr 3293) w pierwszym czytaniu.
Szanowna Pani Marszałek! Szanowni Państwo! Pan Rafał Brzoska, szef InPostu, powiedział wprost, że podwyżka podatku CIT dla dużych firm i podatkowych grup kapitałowych przede wszystkim uderzy w polskie firmy, a nie w zagraniczne korporacje, które i tak nie płacą CIT-u.
Trzeba sobie jasno powiedzieć, że to jest pierwsza podwyżka tego podatku od jego wprowadzenia, czyli od 1 stycznia 2004 roku. Łamiemy podstawową zasadę, zasadę pewnej stabilności i przewidywalności. I to dokładnie na kilkanaście dni przed końcem tego momentu, w którym można wprowadzać zmiany podatkowe. „Łamiemy” znaczy oczywiście: Donald Tusk łamie, bo on podwyższa podatek o 15% dla dużych firm, czyli ze stawki 19% do stawki 22% to jest podwyższenie o 15%. Danina solidarnościowa – z 4 do 5 punktów procentowych to jest podwyżka o 25%. I przede wszystkim to jest, tak jak powiedział pan Przemysław Wipler z Konfederacji, uderzenie w jądro polskiej przedsiębiorczości, czyli w polskich przedsiębiorców, szczególnie ryczałtowców.
Składam wniosek o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu. Jest to skandaliczne, że dokładnie ten projekt już był procedowany w tej Izbie. Zgłosiłem poprawkę, żeby utrzymać podatek 19% dla polskich firm.
Nie może być tak, szanowni państwo, że polski biznes podejmuje gigantyczny wysiłek, np. inwestuje w SMR-y, w energetykę jądrową, inwestuje w strategiczne polskie zakłady, podejmuje wysiłek związany z transformacją energetyczną, jakkolwiek by ją oceniać, inwestuje w przetwórstwo i nagle, na kilkadziesiąt dni przed końcem roku niespodzianka: Donald Tusk robi szarżę i chce o 3 punkty procentowe, czyli o 15% podwyższyć polskim firmom podatek CIT. Nie ma, szanowni państwo, na to zgody.
Wczoraj w ramach Parlamentarnego Zespołu Proste Podatki zaprosiłem do polskiego Sejmu pracodawców: Pracodawcy RP, Krajowa Izba Gospodarcza, zrzeszenie wszystkich firm sektora naftowego. Nie ma ani jednej organizacji pracodawców w Polsce, która by popierała ten projekt. Nie ma ani jednej organizacji biznesowej polskich przedsiębiorców, która popiera ten projekt.
Szanowni Państwo! Apeluję o zdrowy rozsądek, o odrzucenie tego projektu. Dzisiaj musimy stać murem za polskim biznesem. Ja jestem w ogóle zwolennikiem tego, że powinniśmy iść w drugą stronę: podatki powinny mieć dokładnie taką samą stawkę, jak dzisiaj wynosi poparcie Polski 2050, czyli po prostu 0%. Taka stawka VAT obowiązuje. Takie powinny być podatki, szczególnie dla polskiego biznesu. A wy chcecie po prostu zarżnąć polski biznes.
Już słyszymy, że za chwilę, po tej podwyżce podatków, Tusk, tak jak kilkanaście lat temu rzucił się na OFE, chce zabrać pieniądze Polaków i rzucić się, zmienić zasady dotyczące IKE i IKZE. Panie Tusk i panie Domański, ręce precz od IKE i od IKZE. Miliony Polaków oszczędzają, a wy tylko i wyłącznie chcecie kraść pieniądze, ponieważ nie potraficie zarządzać budżetem państwa. Nie ma na to zgody. Bronimy polskich przedsiębiorców. Mam nadzieję, że ten projekt zostanie odrzucony.
I naprawdę, weźcie się, szanowni państwo, do roboty. Wspierajcie polski biznes, bo jesteście tutaj zawsze tacy pełni pięknych słów o polskim biznesie, a jak przychodzi co do czego, to podwyższacie podatki. Nie ma na to zgody.
Źródło: https://www.sejm.gov.pl



