Upraszczać, nie podwyższać! Zaprośmy polskich przedsiębiorców do Sejmu

Wystąpienie posła Janusza Kowalskiego z 8 października 2026 roku na sali plenarnej Sejmu, podczas pierwszego czytania rządowych projektów ustawy budżetowej na rok 2027 (druk nr 3150) oraz ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2027 (druk nr 3154).
Szanowni Państwo! Sytuacja polskiego budżetu i polskich finansów jest dramatyczna. Polacy mają naprawdę dość tej nawalanki politycznej tutaj, kiedy rozmawiamy na temat stanu finansów publicznych. Chcielibyśmy rozmawiać merytorycznie.
Gdyby dzisiaj oddać głos chociażby Rafałowi Brzosce, który przed chwilą opublikował listę wstydu dotyczącą firm, które płacą podatek CIT w branży logistycznej w Polsce, to czytamy, że InPost przy przychodach 7200 mln zł w 2025 r. zapłacił 500 mln zł podatku CIT związanego z działalnością na rynku polskim, a np. niemiecki DHL, związany z niemiecką pocztą, przy przychodach 2,4 mld zł zapłacił śmieszne 130 tys. zł, czyli de facto 0 zł, zaś spółka DPD Polska, kontrolowana przez francuską pocztę, zapłaciła 13,5 mln zł podatku CIT przy przychodach 4,8 mld zł.
Dlaczego o tym mówię? Dlatego że w tym projekcie budżetu zapisanych jest ok. 15 mld zł wpływów podatkowych – tych wpływów podatkowych, które jeszcze nie zostały nawet uchwalone. W tym samym wpisie Rafał Brzoska wprost apeluje o to, żeby de facto zawetować i zatrzymać podwyżkę podatku CIT, ponieważ ona uderzy przede wszystkim w polskie firmy.
Mam taką propozycję, szanowni państwo, być może wielu z państwa nabierze pokory. Zaprośmy do Sejmu na wysłuchanie publiczne polskich przedsiębiorców – i tych wielkich, jak Rafał Brzoska, LPP, ElevenLabs, Newag etc., i tych małych, również rolnika, stolarza czy osoby, które prowadzą firmy rodzinne. Posłuchajcie przez godzinę, 2, 3 godziny, jak się w Polsce prowadzi biznes i jak trzeba zarządzać państwem, żeby Polakom żyło się lepiej.
Bo ja, szanowni państwo, pomimo że naprawdę nie zgadzam się z tym rządem w 100%, chciałbym rozmawiać w tak trudnej sytuacji polskiego budżetu. Patrzę na Narodowy Fundusz Zdrowia. Wy założyliście już na samym początku dziurę w wysokości 16 mld zł przy dotacji 40 mld zł w 2027 r. i tych pieniędzy trzeba będzie szukać w 2027 r.
Wolałbym, żebyśmy dzisiaj rozmawiali o nowej ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych. Jestem zwolennikiem prostych podatków – podatek liniowy 1, 10, 11 lub 12% i tylko jedna ulga prodemograficzna dla rodzin, po to żeby polskie dzieci się rodziły, żadnych innych ulg. Chciałbym, żebyśmy rozmawiali o nowej ustawie o podatku dochodowym od osób prawnych, CIT. Jestem zwolennikiem rozwiązania najprostszego – podatek estoński, czyli inwestujesz, nie płacisz podatku, po to żeby pobudzać innowacyjność, inwestycje polskich firm. Chciałbym, żebyśmy również uprościli ustawę o podatku VAT. To też jest bardzo ważna sprawa.
Chciałbym, żebyśmy rozmawiali o systemie ochrony zdrowia. Jest zapisane 274 mld zł, a co mamy z systemem zdrowia? Mamy coraz większe nakłady i coraz dłuższe kolejki. Nie ma transparentności w wydawaniu pieniędzy. Dlatego zająłem się tematem kampanii społecznej „Ile na zdrowie?” i odpytuję Narodowy Fundusz Zdrowia, jak są wydawane nasze pieniądze. Gdyby nie media i portale, które odpytują niektóre szpitale, to nawet byśmy nie wiedzieli, jakie są patologie. To, szanowni państwo, naprawdę trzeba zmienić.
Trzeba zacząć zastanawiać się, gdzie ciąć wydatki. Likwidacja powiatów, likwidacja wielu kompletnie bezsensownych urzędów – tu miała być totalna deregulacja. Mieliśmy doprowadzić do tego, że będziemy mieć ustawy Unia Europejska plus zero, po to żeby uwolnić impuls polskich przedsiębiorców. Sejm powinien pracować w trybie permanentnym. A my się spotykamy co 2 tygodnie i zastanawiamy się nad jakimiś naprawdę nieważnymi projektami. A pan minister Domański ma czas, żeby rozdawać ulotki w Krakowie, zamiast pracować i konsultować z polskimi przedsiębiorcami ustawę o podatku CIT, która jest krytykowana przez polskich przedsiębiorców. Tak, szanowni państwo, być nie może.
System dotacyjny też trzeba zmienić. Sprawdziłem listę beneficjentów KPO. Przecież to jest postawione na głowie. W pierwszej dziesiątce jest siedem państwowych firm, ósma jest firma, słuchajcie, francuska, 770 mln zł dla francuskiej firmy Orange, a potem jest kilka firm prywatnych. Tak miało to wyglądać? To jest zadanie polskiego państwa, żeby wspierać francuskie firmy w Polsce? A gdzie polski biznes? Dlatego trzeba w ogóle te wszystkie dotacje zlikwidować i zachęcać ulgami podatkowymi do tego, żeby polskie firmy... Polskie firmy sobie bez dotacji naprawdę świetnie poradzą. Tylko nie róbmy tak, żeby były coraz wyższe podatki.
Trzeba naprawdę zastanowić się, jak uszczelnić system ochrony zdrowia. Tam pieniądze ciekną. NFZ ma mnóstwo danych, których w żaden sposób nie agreguje.
Szanowni Państwo! Ja doceniam przede wszystkim pracę. Jeżeli przedsiębiorcy pracują, warto ich słuchać. I bez względu na poglądy polityczne nie okładajmy się. Jedni okładają jednych, drudzy okładają trzecich. To jest kompletnie bez sensu. Ja doceniam pracę i chcę zapowiedzieć... Chociażby doceniam pana Marcina Józefaciuka. To poseł, z którym w większości rzeczy się różnię, ale złożę wniosek do pana marszałka Sejmu, żeby wpisać go do komisji edukacji. Dlaczego? Dlatego że ciężko pracuje nad tym, żeby polska edukacja funkcjonowała lepiej. Bo trzeba doceniać pracę.
Chciałbym, szanowni państwo, żebyśmy tak właśnie pracowali, żebyśmy doceniali ludzi, którzy ciężko pracują. Wysłuchajcie przedsiębiorców, wysłuchajcie tych, którzy doprowadzają do tego, że dochody budżetu państwa są – jeszcze są, można powiedzieć – na jakimkolwiek poziomie, a nie idźmy z nowymi regulacjami podatkowymi. Więcej merytoryki, a mniej polityki.
Szanowni Państwo! Jeżeli chodzi o ten budżet, to apeluję o wysłuchanie publiczne polskich przedsiębiorców. I apeluję o to, żeby nie podwyższać podatków. Upraszczać, nie podwyższać. I ciąć zdecydowanie wydatki. Naprawdę jest z czego ciąć. Tych paśników, szczególnie paśników dla polityków, jest bardzo dużo. Dziękuję.
Źródło: https://www.sejm.gov.pl





