Logo PiS
JANUSZ KOWALSKI
Polska Flaga
Poseł na Sejm RP
O mnie
Aktualności
Lubelskie
Sejm
WYSTĄPIENIA W SEJMIEPARLAMENTRNY ZESPÓŁ PROSTE PODATKIINTERPELACJEMOJE PROJEKTY USTAWMOJE RAPORTY
Rząd
Ministerstwo Rolnictwa (2022-2023)Ministerstwo Aktywów Państwowych (2019-2021)451 dni w MRiRW
Media
WYWIADYPLIKI DO MEDIÓWARTYKUŁY Z LAT 2007-2015 O POLITYCE ENERGETYCZNEJ PO-PSL
Kontakt
Logo PiS
Janusz Kowalski
Polska Flaga
Poseł na Sejm RP

Janusz Kowalski - Poseł na Sejm RP, wiceminister rolnictwa w latach 2022-2023, wiceminister aktywów państwowych w latach 2019-2021.

Na skróty

  • O mnie
  • Aktualności
  • Lubelskie
  • Sejm
  • Rząd
  • Media
  • Kontakt
  • Polityka Prywatności

Newsletter

Dołącz do tysięcy subskrybentów i otrzymuj najważniejsze informacje prosto na swoją skrzynkę mailową. Bądź na bieżąco z moją działalnością.

© 2026 Janusz Kowalski. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Polityka prywatnościMapa serwisuDeklaracja dostępności

Realizacja: Nowy Portal

StartAktualnościO mnieKontakt
WywiadyciepłownictwoDziennik Gazeta PrawnaEnergetykaJanusz KowalskiWywiady24.02.2021

Dziennik Gazeta Prawna: Nowy Ład? PowerPoint przepisany z programu Platformy

Dziennik Gazeta Prawna: Nowy Ład? PowerPoint przepisany z programu Platformy

W programie PiS z 2019 r. nie było deklaracji likwidowania elektroenergetyki węglowej, ciepłownictwa węglowego, zwiększenia cen energii i ciepła czy zgody na zaostrzenie polityki klimatycznej. Zawarto w nim postulat rewizji i renegocjacji pakietu klimatycznego w kierunku poluzowania jego założeń.

Radykalne przestawienie polskiej gospodarki nie jest możliwe i wywołuje ogromny koszt, bo na taką transformację potrzebujemy ponad 2 bln zł! To oznacza, że do 2050 r. rocznie ok. 70 mld zł z kieszeni Polaków musimy wydawać, by zmienić obecny model wytwarzania energii i ciepła.

Musimy brać pod uwagę, że 80 proc. Polaków najbardziej obawia się nie sytuacji w ochronie zdrowia, ale wzrostu kosztów utrzymania – czyli wydatków na energię, ciepło i wywóz śmieci. To oznacza, że jeśli godzimy się na rewolucję energetyczną, to godzimy się na ubóstwo energetyczne Polaków i konieczność utworzenia programów osłonowych.

Nie możemy zapominać, że skutkiem decyzji podjętych w ostatnich miesiącach w Brukseli jest obniżka konkurencyjności polskiej gospodarki oraz wysokie ceny energii i ciepła dla milionów Polaków. Za chwilę będziemy mieli armagedon w ciepłowniach samorządowych, które będą musiały znaleźć pieniądze na zakup drożejących spekulacyjnie uprawnień do emisji CO2.

Więcej w wywiadzie dla Dziennika Gazety Prawnej.