
– Ja chodziłem do takiej szkoły, do której nie wchodzili ci wszyscy tęczowi aktywiści i nie zaczynali wchodzić w rolę rodziców, mówiąc dzieciom o tematach, o których nie powinni np. wychowania seksualnego.
– To jest bardzo niebezpieczne dla psychiki dziecka. Ci wszyscy tęczowi aktywiści ze stowarzyszeń, które wyciągają ręce po publiczne pieniądze – na to nie ma zgody. To jest prawo rodziców i to jest konstytucyjna kwestia.
Zapraszam do obejrzenia wywiadu dla Onet.pl!