Reforma KSH

Po dyskusji o reformie KSH

4. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy – Kodeks spółek handlowych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1515 i 1845).

Poseł Janusz Kowalski:

    Szanowni Państwo! Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Bardzo serdecznie dziękuję za tak profesjonalne podsumowanie ze strony pana ministra Jana Kanthaka. Serdecznie mu dziękuję za dokończenie prac nad tą reformą. Dziękuję wiceministrowi Maciejowi Małeckiemu, który po mnie koordynował te kwestie.

    Powiem tak, po chrześcijańsku nadstawię drugi policzek, szanowni państwo, i nie odpowiem na te naprawdę nieprawdziwe, często niestety na granicy inwektyw, argumenty. Tu nie chodzi o Prawo i Sprawiedliwość, Platformę, PSL czy Lewicę. Chodzi o 440 tys. polskich firm, spółek kapitałowych. Chodzi o bardzo dobre prawo gospodarcze prywatne, na które czekają od wielu, wielu lat.

    Szanowna Pani Marszałek! Pani marszałek Dolniak, ja pani dziękuję. Dzisiaj na tej sali obniżyła pani poziom emocji. Rzeczywiście, ten poziom emocji na posiedzeniach komisji i podkomisji był bardzo wysoki. Dziękuję za to. Dziękuję również panu posłowi Dariuszowi Wieczorkowi. Jestem przekonany, że pan Dariusz Wieczorek chciałby głosować za tym projektem, ale z politycznych powodów nie może. Jego kolega, pan mecenas Szejna, naprawdę bardzo wspierał nas w czasie posiedzenia podkomisji i w czasie prac komisji.

    Odpowiem na konkretne pytania. Bardzo merytoryczne było pytanie pana posła Suchonia. Dotyczyło tego, jaki jest budżet na usługi dla doradcy rad nadzorczych. To jest oczywiście odrębna kwestia w przypadku każdej rady nadzorczej. Nie chodzi o to, czy to będzie 50 tys., 100 tys. czy 200 tys. Chodzi o to, żeby rada nadzorcza w końcu miała realny instrument nadzoru nad zarządem, zamiast sytuacji, w której zarząd, żeby sprawdzić kwestię usługi IT czy kwestię dotyczącą jakichś nieprawidłowości, wynajmował dla rady nadzorczej konkretną firmę. To jest transparentny proces, transparentny pomysł, rozwiązanie znane w innych państwach, chociaż może nie w samym prawie korporacyjnym. Na pewno jest to realny instrument nadzoru nad zarządem, co w mojej ocenie i w ocenie pomysłodawców wzmocni pozycję rady nadzorczej.

    Business judgement rule. Pan minister Jan Kanthak wytłumaczył szanownemu koledze, panu Dariuszowi Wieczorkowi, że jest to model niemiecki znany również w innych państwach. Dla 440 tys. przedsiębiorców, spółek kapitałowych, zarządów i rad nadzorczych jest to bardzo ważna zasada. Przerywa wiele niepotrzebnych procesów, które w tej chwili toczą się w Polsce. Przedsiębiorcy będą mogli skupiać się na prowadzeniu działalności gospodarczej.

    Chcę jasno powiedzieć, że po tej dyskusji – to jest moja ocena – mam nieodparte wrażenie, że jedyną osobą z opozycji, która przeczytała, za co bardzo serdecznie dziękuję, projekt ustawy, który dotyczy największej od 20 lat reformy Kodeksu spółek handlowych, jest pan poseł Krzysztof Bosak. Bardzo serdecznie dziękuję za jego słowa panu posłowi Krzysztofowi Bosakowi i Konfederacji. Na tym właśnie polega praca nad prawem gospodarczym prywatnym, że odpowiadamy konkretnie na konkretne pytania.

    Pan wiceminister Jan Kanthak wskazał, że Platforma nie zgłosiła ani jednej poprawki, nawet najmniejszej, nawet przecinka. Pan minister Romanowski, przepraszam, pan prof. Romanowski nie zgłosił w trakcie tych oficjalnych konsultacji ani jednej poprawki. Wysłaliśmy nawet dwa listy: do katedry na Uniwersytecie Warszawskim i do kancelarii. Zero. Łatwo krytykować, ale warto zgłosić propozycje.

    Pan poseł Łącki chyba pomylił salę. To naprawdę nie była kwestia polityczna. Emocje polityczne dotyczące traktowania spółek są niepotrzebne. Powiem tylko jedno. Zachęcam pana posła Łąckiego do lektury dotyczącej francuskiej doktryny Rosenbluma. Będzie miał świadomość, jak działa ten mechanizm zabezpieczenia interesu spółki zależnej.

    Co do pana posła Dyducha, z wielką sympatią… Nie ukrywam, że będąc członkiem rady nadzorczej spółki KGHM, jednego z największych polskich koncernów, doszedłem do wniosku i wymyśliłem, że ta reforma jest potrzebna właśnie po to, żeby takie spółki jak Polska Miedź, KGHM, Grupa Orlen, Grupa Żywiec – jak wszystkie polskie firmy, które funkcjonują jako zgrupowania spółek, mogły prowadzić ekspansję gospodarczą, realizując własną wspólną strategię w ramach grupy spółek. Te przepisy prawa holdingowego są tak bardzo potrzebne, dlatego że – tak jak powiedziałem – 440 tys. firm na to czeka.

    I jeszcze raz dziękuję i pani marszałek Dolniak, i panu posłowi Wieczorkowi, i opozycji, i Polskiemu Stronnictwu Ludowemu za obniżenie poziomu emocji, szczególnie panu Krzysztofowi Bosakowi za to, że przeczytał ten projekt. (Dzwonek) To jest prawo gospodarcze prywatne, nie róbmy z tego polityki. Dziękuję. (Oklaski)

Odwiedź mój profil na Facebooku

Źródło: sejm.gov.pl

Udostępnij na social media

Moja działalność
polityczna, społeczna i ekspercka

Galeria

Luka EU ETS

Reforma KSH

Opolskie

Moje raporty

Media

Porozmawiajmy

Janusz Kowalski informuje, że świadcząc usługi korzysta z technologii przechowującej i uzyskującej dostęp do informacji w urządzeniu końcowym użytkownika, w szczególności z wykorzystaniem plików cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie.
zamknij