Aktualności

TVP Info: Rosja znów górą ws. Nord Stream 2

16 stycznia 2022 /

Treść artykułu, który ukazał się 14 stycznia 2022 r. w TVP Info:

Senat USA odrzucił projekt ustawy nakładający sankcje na Nord Stream 2. – To konsekwencja resetu amerykańsko-rosyjskiego, który od początku kadencji realizuje Joe Biden – komentuje w rozmowie z portalem tvp.info Janusz Kowalski, członek sejmowej komisji spraw zagranicznych. Podkreśla, że prawie wszystko zależy teraz od Niemiec. Polska musi więc przypominać Brukseli, że to Putin rozkręcił kryzys energetyczny w Europie. – Warto też bezwzględnie budować sojusz wspierania Ukrainy razem z Wielką Brytanią, Kanadą, Szwecją, państwami bałtyckimi i Rumunią – ocenia.

Senatorowie w USA – za namową Białego Domu – odrzucili dodatkowe sankcje na gazociąg Nord Stream 2. Mimo że za projektem głosowała większość senatorów, projekt nie zdobył wymaganej liczby 60 głosów (zabrakło 5). Administracja Bidena przekonywała ich, że sankcje mogą podważyć porozumienie z niemieckim rządem, który zobowiązał się do wstrzymania NS2 w razie rosyjskiej agresji.

Janusz Kowalski przypomina, że na ten moment Nord Stream 2 blokują jeszcze unijne regulacje. Zostały one jednak „tak rozmyte przez unijnych urzędników wspierających Berlin i Gazprom”, że obecnie cała interpretacja przepisów spoczywa wyłącznie na niemieckich organach państwowych.

– My mamy więc dwie opcje: twardą i miękką politykę. W kontekście soft power powinniśmy stawiać na Polonię w USA. Przy akcesji do NATO ta grupa odegrała kluczową rolę wspierania Warszawy w procesie ubiegania się o członkostwo w Sojuszu Północnoatlantyckim. Dobrze, że uruchamiane są takie kanały jak TVP World, które pokazują nasze stanowisko. Wszystkie struktury polonijne mogą być elementem nacisku na Demokratów, bo duża część polskiej mniejszości to aktywni Demokraci – zauważa Janusz Kowalski (Solidarna Polska).

– Jestem przekonany, że ich głos może być usłyszany i nie powinniśmy bagatelizować tego ogromnego wpływu na politykę w Waszyngtonie – dodaje.

Poseł podkreśla, że z drugiej strony musimy w Unii Europejskiej „stawiać kwestię NS2 na ostrzu noża i żądać blokowania tego projektu”.

– Tutaj wbrew pozorom mamy sytuację sprzyjającą, bo firmy gazowe i zajmujące się dystrybucji elektrycznej upadają dziś w Niemczech, Holandii, Francji, Czechach, a nawet w Wielkiej Brytanii. To efekt kryzysu gazowego wywołanego przez Władimira Putina. Mamy więc możliwość przeprowadzenia ofensywy. Sprawa Nord Stream 2 musi być bezwzględnie zamknięta bo widzimy, do czego zdolna jest Rosja – zaznacza.

„Gdy Putin widzi słabość, eskaluje swoje żądania”

W rozmowie z portalem tvp.info Kowalski ocenia, że decyzja amerykańskiego Senatu to „konsekwencja resetu amerykańsko-rosyjskiego, który od początku kadencji realizuje Joe Biden”.

– To niebezpieczne dla bezpieczeństwa i pokoju w Europie. Jest zasada budowania stosunków z Moskwą i jest to zasada siły. Gdy Putin widzi słabość, eskaluje swoje żądania i agresję. Twierdzenie, że nienakładanie sankcji powstrzyma Rosję od agresji na Ukrainę, jest naiwnością. Ta agresja musi być rozumiana szeroko, bo to odmawianie Ukrainie ze strony Rosji niepodległości, ale także prowokowanie walk w regionach zajętych przez rosyjskich separatystów – mówi.

Jak uważa polityk, został popełniony gigantyczny błąd polegający na dopuszczeniu strategii Władimira Putina. – W ramach koncertu mocarstw rosyjski prezydent dostał miejsce przy jednym stole z Joem Bidenem. Tam może wpływać na nowy podział geopolityczny Europy. To bardzo niebezpieczne dla Polski, państw bałtyckich, Rumunii – wskazuje.

Biden stawia na Berlin

Kowalski zaznacza, że był inicjatorem uchwały o tym, że uruchomienie NS2 zwiększa ryzyko wybuchu nowej wojny na Ukrainie oraz przesyłania gazu do Europy poprzez omijanie Kijowa.

– Sejm przyjął tę uchwałę głosami zdecydowanej większości posłów bez względu na opcje polityczne. Teraz perspektywa uruchomienia NS2 w krótkim czasie jest jeszcze większa. Jeśli tak się stanie, będzie to powód nowego konfliktu wbrew stanowisku polskiego Sejmu, który jak rzadko kiedy mówił jednym głosem – podkreśla.

Jak mówi, wczorajsza decyzja Senatu jest „bardzo zła dla Polski”. – Potwierdza, że Joe Biden stawia na Niemcy jako strażnika i głównego partnera relacji z Rosją. Za prezydentury Donalda Trumpa było dokładnie odwrotnie, bo wtedy takim partnerem była Polska – stwierdza.

Przekonuje, że warto więc „bezwzględnie budować sojusz wspierania Ukrainy razem z Wielką Brytanią, Kanadą, Szwecją, państwami bałtyckimi i Rumunią”.

Źródło: TVP Info

Udostępnij na social media

Moja działalność
polityczna, społeczna i ekspercka

Galeria

Luka EU ETS

Reforma KSH

Opolskie

Moje raporty

Media

Porozmawiajmy

Janusz Kowalski informuje, że świadcząc usługi korzysta z technologii przechowującej i uzyskującej dostęp do informacji w urządzeniu końcowym użytkownika, w szczególności z wykorzystaniem plików cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie.
zamknij