Aktualności

eOstrołęka: W interesie Polski było wybudowanie w Ostrołęce elektrowni węglowej

07 czerwca 2022 /
Januszkowelektrw

Treść wywiadu, który ukazał się 4 czerwca 2022 r. na portalu eOstrołęka.pl:

eOstroleka.pl: W jednym z wpisów na Twitterze stwierdził Pan, że przerwanie budowy węglowej elektrowni w Ostrołęce było błędem. Czy nadal Pan tak uważa?

Poseł Janusz Kowalski, Solidarna Polska: Dziś z perspektywy ostatnich 2,5 roku można powiedzieć, że błędem było przerwanie budowy węglowej Ostrołęki. Przestrzegałem przed tym 2,5 roku temu, że do momentu zakończenia procesu dywersyfikacji gazu ziemnego nie wolno zwiększać uzależnienia od dostaw zewnętrznego surowca, jakim jest gaz ziemny. To był błąd i w tej sprawie pomylono się, dlatego, że po pierwsze nie ma gazu dla Ostrołęki innego niż rosyjski, dziś trzeba sobie to jasno powiedzieć.

Dziś mielibyśmy sytuację, że w zasadzie już byłaby zakończona budowa bloków węglowych. A tak nie mamy ani bloków węglowych, ani bloków gazowych. W mojej ocenie, to ogromny błąd. Trzeba wyciągnąć wnioski. W momencie, gdy suwerenne państwo realizuje strategię energetyczną, to powinno być konsekwentne w realizacji tej strategii, a tutaj jestem tego samego zdania, co Krzysztof Tchórzewski, który rozpoczynał tę inwestycję i dobrze ją zaplanował. Powinna być realizowana, ale ze względu na nacisk Brukseli, zachłyśnięcie się zielonym ładem, jakieś mrzonki o zielonym zwrocie, doprowadzono do sytuacji, że cały czas w Polsce północno-wschodniej brakuje nowoczesnej elektrowni, a to miała być najnowocześniejsza elektrownia.

Dlaczego akurat węgiel? Jakie są, w Pana ocenie, argumenty za tym rozwiązaniem? I jeżeli już z niego zrezygnowano, to czy wybór gazu jest słusznym rozwiązaniem w takiej sytuacji dla Ostrołęki?

Wydobycie węgla na całym świecie radykalnie rośnie. W Niemczech rośnie nawet wydobycie węgla brunatnego. Węgiel jest paliwem przyszłości, o tym mówią chociażby Japończycy, którzy inwestują i stawiają węgiel w centrum transformacji energetycznej. Polska ma swoje własne zasoby, a to byłyby w dużej części zasoby z Bogdanki, a więc węgiel, który można tanio wydobywać i budować bezpieczeństwo energetyczne w oparciu o własny surowiec.

Byłem chyba tym jedynym politykiem Zjednoczonej Prawicy, który mówił wprost, że to był błąd i trzeba sobie jasno powiedzieć, że to był błąd. Z tego trzeba wyciągnąć wniosek: każda inwestycja przestawiania ciepłownictwa i elektroenergetyki na gaz jest inwestycją, która osłabia polskie bezpieczeństwo energetyczne, gdyż Polska powinna budować je w oparciu o własne zasoby. Jak mamy węgiel, to w oparciu o węgiel i inwestować w nowoczesne metody jego spalania, a nie w oparciu o gaz, którego na terenie Rzeczpospolitej nie mamy.

W kolejnych latach potrzebna jest budowa własnej strategii i jej konsekwentna realizacja, bez względu na to, co powie Bruksela i inni lobbyści, którzy oczywiście chcieli, żeby Polska kupowała gaz od Rosji. Pamiętajmy, że największym problemem Ostrołęki jest cały czas ryzyko, że gdyby dziś opozycja doszła do władzy, to bardzo łatwo włączyć jest Ostrołękę bezpośrednio do gazociągu jamalskiego, z którego bardzo łatwo można importować albo surowiec z kierunku rosyjskiego, co na szczęście się zakończy 31 grudnia 2022 r., albo oczywiście gaz z Nord Streamu z kierunku zachodniego. To ogromne niebezpieczeństwo. Nie po to realizujemy projekt dywersyfikacji, żeby kupować gaz z Nord Streamu.

Wojna na Ukrainie spowodowała, że gazu będzie brakować. Łudzenie się, że to będzie gaz z kierunku litewskiego… Nie, tego gazu będzie brakować. Dlatego trzeba było dokończyć inwestycję w oparciu o węgiel.

O Ostrołęce jest ostatnio głośno. Byli tu politycy Platformy Obywatelskiej, którzy namawiają do rozliczania sprawy elektrowni i karania winnych tej całej sytuacji. Co Pan o tym sądzi?

Platforma Obywatelska jest partią, powiem wprost, Nord Streamu. Jest partią, która najgłośniej krzyczała o zielonym zwrocie, partią, która najgłośniej krzyczy o niemieckiej koncepcji transformacji energetycznej, czyli green dealu. Najgłośniej w polskim Sejmie walczy z węglem. Dziś Platforma Obywatelska była i jest lobbystką niemieckich wiatraków, a jeszcze kilkanaście tygodni temu, przed wybuchem wojny, politycy Platformy mówili wprost o przedłużeniu kontraktu gazowego z Rosjanami. Jedno jest pewne: nie znam ani jednego polityka Platformy Obywatelskiej, który broniłby polskich surowców, czyli polskiego węgla i zachęcałby do inwestycji w nowoczesne metody jego spalania. W związku z tym jakiekolwiek głosy Platformy Obywatelskiej w sprawie Ostrołęki to są głosy fałszywe, głosy hipokrytów, głosy partii Nord Streamu. To Platforma Obywatelska dała zgodę na Nord Stream 1, nie hamowała i nie wstrzymywała Nord Stream 2. Dziś jakiekolwiek konferencje tych polityków w Ostrołęce są oczywiście fałszywe.

Jako argument do budowy elektrowni gazowej podaje się, że budowa nowego, stabilnego źródła energii w Polsce północno-wschodniej była i nadal jest uzasadniona potrzebami zapewnienia bezpieczeństwa i stabilności Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. Nie przekonuje to Pana?

Ja zachowuję swoją ocenę. W interesie Rzeczpospolitej było dokończenie Ostrołęki na węgiel. W tej sprawie czas pokazał, że to stanowisko moje, Krzysztofa Tchórzewskiego, Solidarnej Polski, było słuszne. Nie sztuką jest komentować rzeczywistość, sztuką jest przewidywać zagrożenie. Ja to, co się dziś dzieje, przewidziałem. Przed tym scenariuszem ostrzegałem, który się niestety realizuje. Nie mam z tego powodu satysfakcji, bo chciałbym, żeby Polska była silnym państwem, które potrafi stanowczo realizować interesy. Paradoksalnie, uczmy się od Niemców: oni są konsekwentni, nie ulegają modom, realizują twardo niemieckie interesy. Polska powinna również realizować, ale polskie interesy, a nie niemieckie. A w interesie Polski było wybudowanie Ostrołęki węglowej.

Czytał Pan raport NIK dotyczący węglowej Ostrołęki C? Też jest Pan za rozliczaniem winnych?

Jeżeli pojawiały się nieprawidłowości przy realizacji inwestycji, to od tego jest prokuratura. Ja uważam, że każda inwestycja powinna być prowadzona transparentnie. Nie mi oceniać, czy były tam nieprawidłowości, ale jeżeli były, to powinny być wyciągnięte surowe konsekwencje, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Po drugie, na pewno z tego raportu wynika jedno: że brakło woli korporacyjnej zapewnienia finansowania Ostrołęki węglowej, co oczywiście było możliwe do uczynienia, a to było argumentem do zwrotu progazowego. W mojej ocenie, trzeba było realizować koncepcję Krzysztofa Tchórzewskiego i dokończyć tę inwestycję na węgiel. Czas pokazał, że dziś mamy jeszcze większy problem z Ostrołęką.

źródło: eOstrołęka.pl

Udostępnij na social media

Porozmawiajmy

Janusz Kowalski informuje, że świadcząc usługi korzysta z technologii przechowującej i uzyskującej dostęp do informacji w urządzeniu końcowym użytkownika, w szczególności z wykorzystaniem plików cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie.
zamknij