Dość niszczenia PKP LHS. Żądam dymisji całego zarządu

PKP LHS na skraju przepaści. Odpowiedzialność musi zostać wyciągnięta
Dość tego. Żądam od ministra infrastruktury, Dariusz Klimczak, natychmiastowej dymisji całego zarządu PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa Spółka z o.o., który w kilkanaście miesięcy doprowadził największego pracodawcę w Zamościu na skraj przepaści. Zagrożonych jest 1300 miejsc pracy.
Ujawniam uchwałę Zarządu PKP LHS, która stanowi klasyczny przykład zarządzania kryzysowego pozbawionego analizy przyczyn problemów finansowych. Zamiast diagnozy i reform mamy najprostszą i najbardziej brutalną metodę „ratowania” spółki – przerzucenie kosztów kryzysu na pracowników. Dokument przygotowany przez PSL-owskich nominatów to nie program naprawczy, lecz lista cięć uderzających w bezpieczeństwo socjalne 1300-osobowej załogi. Uchwała nie rozwiązuje żadnego strukturalnego problemu spółki.
![]() | ![]() |
|---|---|
Najbardziej rażące jest to, że zasadniczy ciężar „oszczędności” ma ponieść zespół roboczy. Zawieszenie premii regulaminowych, obniżenie wymiaru czasu pracy, wydłużenie systemu czasu pracy, kierowanie na urlopy bezpłatne oraz wstrzymanie dodatków wynikających z Układu Zbiorowego Pracy oznaczają realne obniżenie dochodów pracowników. Co szczególnie bulwersujące, zarząd nie proponuje dialogu, lecz narzuca jednostronnie warunki, w tym czasowe zawieszenie Układu Zbiorowego Pracy. To demontaż podstawowych gwarancji pracowniczych, działanie siłowe, sprzeczne z ideą partnerstwa społecznego.
Wiele punktów uchwały nie ma nic wspólnego z racjonalną polityką ekonomiczną. Przesuwanie inwestycji, modernizacji systemów IT, zakupów sprzętu czy prac infrastrukturalnych nie generuje oszczędności, lecz prowadzi do narastania przyszłych kosztów. Zaniedbanie infrastruktury, przestarzałe systemy i brak inwestycji w rozwój nieuchronnie doprowadzą do spadku efektywności i konkurencyjności spółki. Równie niepokojąca jest sprzedaż majątku – od sprzętu komputerowego po lokomotywy i złom. To działania doraźne i desperackie, które mogą poprawić chwilową płynność, ale osłabiają potencjał operacyjny firmy w długiej perspektywie.
Uchwała ani słowem nie odnosi się do odpowiedzialności kadry zarządzającej. Nie ma mowy o audycie decyzji strategicznych, restrukturyzacji kosztów na poziomie zarządu, ograniczeniu wydatków reprezentacyjnych czy weryfikacji wcześniejszych błędów decyzyjnych. Według tej logiki kryzys pojawił się sam, a jedynym „lekarstwem” jest obniżenie pensji pracownikom.
Trzeba powiedzieć to wprost: obecna zapaść PKP LHS nie wynika z czynników zewnętrznych, nie jest efektem sytuacji rynkowej ani kontynuacją wcześniejszych kryzysów. To wyłączny rezultat niekompetencji, złego zarządzania i politycznych nominacji PSL w zarządzie spółki.
Jednocześnie obserwujemy patologiczny rozrost kosztów: dublowanie wynagrodzeń dyrektorskich, mnożenie stanowisk bez realnego zakresu odpowiedzialności oraz zatrudnianie „ekspertów” i pełnomocników na fikcyjnych etatach. Osoby te korzystają z flot służbowych samochodów, kart kredytowych i przywilejów, nie wnosząc żadnej mierzalnej wartości. W sytuacji, gdy zarządy związane z Koalicją 13 grudnia utrzymują kosztowny aparat własnych nominacji i politycznych synekur, żądanie wyrzeczeń od pracowników jest finansową hipokryzją i brakiem elementarnej uczciwości.
Najbardziej uderzające jest jednak to, że w całym dokumencie nie ma ani jednego elementu pozytywnego programu rozwoju. Nie ma planu zwiększenia przychodów, pozyskania nowych kontraktów, zmiany modelu biznesowego ani wzmocnienia pozycji rynkowej spółki. Jest wyłącznie księgowy rejestr cięć i zakazów.
DO DYMISJI!






