Polska musi zacząć grać o własne interesy w UE

Niemcy przez 20 lat zniszczyli swoje państwo. I UE. W wyborach w Meklemburgii-Pomorzu Przednim CDU przegrywa z wynikiem 5 proc. Kolejny triumf AfD, postrzeganej jako partia protestu przeciwko polityce CDU-SPD. Z perspektywy Polski warto wnikliwie obserwować te zmiany w niemieckiej polityce. Patrzeć na nie z dystansem i szukać w niemieckim kryzysie szansy.
Na pewno bezrefleksyjne postrzeganie tradycyjnie antypolskich i prorosyjskich Niemiec jako sojusznika Polski przez polityków Koalicji Obywatelskiej czy PSL jest nie tylko infantylnym błędem geopolitycznym, ale jest po prostu głupie i niepoważne. Tych proniemieckich i proukraińskich tyrad w Sejmie Władysława Kosiniaka-Kamysza nie da się słuchać. Polska AD 2026, rządzona przez Donalda Tuska, nie ma żadnej pozytywnej, własnej agendy spraw, o które walczy w UE. Kompletnie nie liczy się w Europie i ustępuje pod naporem ukraińsko-niemieckiej strategii budowy z Ukrainy lidera Europy Środkowo-Wschodniej.
Tymczasem Niemcy upadają na naszych oczach i w polskim interesie jest ten kryzys wykorzystać do realizacji własnych interesów narodowych: odzyskania suwerenności w UE, odrzucenia Zielonego Ładu i paktu migracyjnego, totalnego ograniczenia skorumpowanej brukselskiej biurokracji oraz realizacji postulatu likwidacji Komisji Europejskiej, aby wzmocnić polityczną pozycję Rady Europejskiej. Twardo i zdecydowanie.
🇪🇺 Muszę napisać, że dramatem polskiej polityki w UE od 2004 r. jest to, że polscy politycy całkowicie w Unii zdezerterowali i nigdy nawet nie spróbowali podjąć jakiejkolwiek gry o polskie postulaty. Bo takowych w ogóle nie stawiali. Tylko grzecznie i bezrefleksyjnie akceptowali wszystko, co zostało wymyślone w Brukseli, czyli w Berlinie.
Celem nr 1 polskiej polityki w 2027 r. powinno być uniemożliwienie przyjęcia budżetu UE na lata 2028–2034. Polska musi otwarcie grać na kryzys strukturalny w UE i doprowadzić do upadku całego pokolenia polityków ze stajni Angeli Merkel, z Ursulą von der Leyen na czele. A w Polsce w 2027 r., z całą mocą, w przededniu wejścia w życie m.in. EU ETS 2 w 2028 r., wróci pytanie: kto wpakował nasze państwo w ten bajzel unijnej centralizacji, Zielonego Ładu, KPO, SAFE itd.?





