Pytam NFZ, ilu pacjentów nie przychodzi na wizyty w każdej placówce

Za 2024 r. w mediach krążą 2 różne liczby nieodwołanych wizyt i bez danych źródłowych nie da się ustalić, która jest prawidłowa. W Anglii statystyki nieodbytych wizyt są publiczne, w Polsce brakuje danych w podziale na placówki. Pytam NFZ, czy opublikuje je dla każdego świadczeniodawcy.
Brak łatwo dostępnych, porównywalnych danych o nieodbytych wizytach utrudnia ocenę skali problemu i kontrolę publicznych informacji na ten temat. Za 2024 r. w mediach pojawiają się 2 liczby nieodwołanych wizyt: około 1,36 miliona i około 1,5 miliona.
Bez danych źródłowych i metodologii nie można niezależnie ustalić, skąd wynika różnica między tymi wartościami ani która z nich prawidłowo opisuje badane zjawisko. Pacjentów, którzy nie przyszli bez uprzedzenia, nie można liczyć razem z tymi, którzy wcześniej odwołali wizytę. W systemie to różne przyczyny skreślenia z listy.
Pacjent, który odpowiednio wcześnie odwoła wizytę, daje placówce większą szansę na zaproponowanie terminu innej osobie. Pacjent, który nie przychodzi i nie uprzedza o tym, może sprawić, że termin pozostanie niewykorzystany. Nie każda nieobecność wynika z lekceważenia terminu. Pacjent mógł wyzdrowieć, uzyskać pomoc w innej placówce, mieć trudności z dojazdem albo nie otrzymać przypomnienia o wizycie. Bez danych o przyczynach nieobecności nie należy przypisywać pacjentom jednej motywacji.
Bez danych w podziale na placówki nie można rzetelnie porównać, jak często pacjenci nie stawiają się na wizyty w podobnych poradniach. Bez takich danych trudniej ocenić, czy niewykorzystane terminy istotnie przyczyniają się do ograniczenia dostępności świadczeń w konkretnej placówce, czy głównym problemem jest niedobór personelu lub zbyt mała liczba przyjęć.
W Anglii publiczna służba zdrowia publikuje statystyki nieodbytych wizyt w poradniach szpitalnych, w tym dane dotyczące liczby i odsetka takich wizyt. W roku finansowym 2021/2022 w Anglii nie odbyło się około 6,4 proc. zaplanowanych wizyt ambulatoryjnych w szpitalach, według statystyk NHS England Digital.
Dzięki jawnym danym angielska służba zdrowia policzyła, ile pieniędzy tracą przychodnie lekarzy rodzinnych na wizytach, na które pacjenci nie przyszli. W Polsce brak porównywalnych, publicznie dostępnych danych w podziale na placówki utrudnia oszacowanie skali niewykorzystanych terminów i ocenę ich skutków finansowych. Dla świadczeń, na które listy prowadzi system NFZ, niestawienie się ma w danych osobny kod. NFZ nie potrzebuje więc nowych danych od placówek, żeby opublikować te liczby.
Dlatego pytam Narodowy Fundusz Zdrowia, czy udostępni dla każdego świadczeniodawcy liczbę pacjentów, którzy nie stawili się na umówioną wizytę, oraz liczbę pacjentów, którzy odwołali ją z wyprzedzeniem. Nie chodzi o to, czy karać pacjentów za nieobecność na wizycie.
Chodzi o to, czy obywatele mogą sprawdzić, w których placówkach i przy jakich świadczeniach przepadają terminy, na które czekają inni pacjenci, oraz czy placówki aktywnie próbują ograniczać liczbę niewykorzystanych wizyt.
Źródła:
NHS England Digital, Hospital Outpatient Activity 2021-22 https://digital.nhs.uk/data-and-information/publications/statistical/hospital-outpatient-activity/2021-22
Źródło: https://ilenazdrowie.pl



