Rząd ZABIJA polski rynek krypto?! ABSURD!

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o rynku kryptoaktywów (druk nr 1424).
W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość przedstawiam stanowisko, które jest jak najbardziej proinwestycyjne. Chcemy wykorzystać wielki potencjał kryptoaktywów w Polsce, a przede wszystkim wielki potencjał polskiego sektora IT, który w kontekście rewolucji AI będzie się mierzyć z nowymi wyzwaniami. Aby to polscy informatycy pracowali dla polskich firm w Polsce, a nie na Malcie, w Czechach, w krajach bałtyckich, w Portugalii czy w Niemczech, gdzie są zdecydowanie lepsze przepisy w przypadku kryptoaktywów, potrzebne jest przyjęcie takiej regulacji, która będzie otwierać rynek, a nie go zamykać. Wystarczy zaimplementować, zgodnie z zasadą: Unia Europejska plus zero, rozporządzenie MiCA w kontekście tych regulacji, które są rekomendowane, bo to rozporządzenie Markets in Crypto-Assets, czyli MiCA, jest do zaakceptowania.
Natomiast przygotowany przez Ministerstwo Finansów projekt ustawy jest dramatycznym odwróceniem tendencji światowej. To jest dokładnie zamknięcie Polski na rozwój kryptoaktywów. Wystarczy tylko powiedzieć o kilku danych. Przychody z samego segmentu polskiego, niewielkiego segmentu polskiego, w zeszłym roku to jest mniej więcej 1,3 mld dolarów. Rzeczywiście ok. 3 mln Polaków, według firmy Accenture, inwestowało już w kryptoaktywa, a zgodnie z danymi Polskiego Instytutu Ekonomicznego – 2,9 mln. Statystyka mówi o tym, że za 2 lata będzie to 7,7 mln Polaków, którzy będą posiadać kryptoaktywa. My chcemy, żeby te kryptoaktywa mieli Polacy w firmach, które są zarejestrowane w Polsce, żeby dochody budżetu państwa były wyższe, żeby polscy informatycy mieli pracę, żeby Polska, tak jak było to w roku 2013, kiedy obok Stanów Zjednoczonych i Japonii byliśmy, można powiedzieć, najszybciej rozwijającym się rynkiem kryptoaktywów, rzeczywiście dołączyła do tego peletonu. Bo trzeba sobie jasno powiedzieć, że ostatnie kilkanaście lat niestety zmarnowaliśmy.
Ale popatrzmy na dane z 9 czerwca 2025 r., na to, o co się bijemy. Dane Reutersa, szanowni państwo, dotyczące rynku amerykańskiego. Aktywa zarządzane przez 294 fundusze kryptowalutowe przekroczyły rekordowe 167 mld dolarów. A sam May przyniósł 7 mld dolarów wpływu netto, jeżeli chodzi o kryptoaktywa w Stanach Zjednoczonych. O taki tort się bijemy, a to są tylko i wyłącznie Stany Zjednoczone. Jeśli 5% czy 10% tego rynku znajdzie się w Polsce, w której mamy najlepszych informatyków na świecie, to naprawdę będziemy liderem tego segmentu, tego rynku, który należy nazwać wprost rynkiem innowacji informatycznych w Unii Europejskiej.
Dlatego kiedy czytamy MiCA, kiedy czytamy założenia rozporządzenia MiCA, które często unijne rozporządzenia krytykuje, to ono mówi wprost, że kryptoaktywa mogą sprzyjać alternatywnym, zdecentralizowanym sposobom finansowania i zapewniać nowy sposób pozyskiwania środków kapitałowych. Technologie rozproszonego rejestru mają potencjał umożliwienia innowacyjnych form finansowania, zapewnienia większej interoperacyjności między uczestnikami rynku i zmniejszenia kosztów transakcji. Kryptoaktywa mogą przyczynić się do integracji rynku finansowego Unii Europejskiej. A Ministerstwo Finansów proponuje przepisy, które doprowadzą do tego, że wszystkie firmy, które w mojej ocenie jeszcze działają na rynku polskim, po prostu przeniosą się na Maltę, do Czech, do Niemiec. Dlaczego? Kto wpadł w ogóle na pomysł, żeby opodatkować te firmy, które zajmują się kryptoaktywami, de facto podatkiem od przychodów w wysokości 0,4%? To jest po prostu zabicie rynku. Dlatego my będziemy proponować poprawkę, która wprowadza górny limit kosztów, jeżeli chodzi o takie firmy, bo to są koszty, jeżeli chodzi o nadzór, do maksymalnie 10 tys. euro.
Pan minister mówi, że wyznaczyliście i rzeczywiście wyznaczacie Komisję Nadzoru Finansowego na nadzorcę rynku kryptoaktywów. Z punktu widzenia rozwoju kryptoaktywów w Polsce będzie to miało mniej więcej taki sam skutek, jakby wyznaczyć Janusza Kowalskiego na pełnomocnika w rządzie do spraw promocji nauki języka niemieckiego. Jest kompletnie, dokładnie odwrotnie. Ta instytucja, Komisja Nadzoru Finansowego, zrobiła wszystko w ostatnich latach, żeby Polacy nie inwestowali w kryptoaktywa. W związku z tym my będziemy proponować, żeby to minister do spraw cyfryzacji był nadzorcą tego rynku, bo to są innowacje informatyczne. To jest wielka szansa dla polskiego budżetu, dla polskiej gospodarki. A jeżeli kilku urzędników, którzy kompletnie nie rozumieją tego rynku, robi wszystko, żeby obrzydzić kryptoaktywa, nagrywa jakieś filmiki, pokazuje, żeby nie inwestować w te kryptoaktywa, podczas gdy cały świat w to inwestuje, Polacy w to inwestują, miliony Polaków…
Popatrzmy na dane. 18,4% Polaków inwestuje w kryptoaktywa. Pan minister powiedział: ma rację. To oznacza, że to jest niewiele mniej niż liczba Polaków, którzy inwestują w złoto, tj. 28% Polaków. Dominują osoby w wieku od 25 do 34 lat o miesięcznym dochodzie 7-9 tys. zł netto. To są osoby rzeczywiście z dużych miast, lepiej zarabiające. I te osoby z tym kapitałem mają się przenosić za granicę, dlatego że nie potrafimy stworzyć ponadpolitycznie rynku, który zachęci do tego, żeby te firmy zamiast rejestrować się w państwach bałtyckich, w Czechach… Czesi mają znakomite przepisy. Mają nawet ulgi podatkowe, szanowni państwo, zachęcające do tego, żeby inwestować w kryptoaktywa. A w Polsce jest dokładnie na odwrót. W Polsce robimy wszystko, żeby komunikacja między firmą zajmującą się kryptoaktywami a bankiem była po prostu uniemożliwiona. Traktuje się każdego, kto inwestuje w kryptoaktywa, jako potencjalnego przestępcę. Tak, szanowni państwo, być nie może. Jeżeli popatrzymy na polskie państwo jak na firmę na jedną minutę, to mniej więcej jesteśmy w takim momencie co firmy, które w zasadzie już nie istnieją, jak Nokia, Kodak, blueberry. One też myślały, że z telefonów tylko się dzwoni, że telefony muszą być tylko i wyłącznie bezpieczne, i kompletnie ominęły rewolucję technologiczną, która się wydarzyła. My dokładnie jako polskie państwo, mając najlepszych informatyków na świecie, którzy pracują dzisiaj dla innych firm zarejestrowanych w Polsce, marnujemy gigantyczny potencjał tej rewolucji. Mając świadomość, że dzisiaj blisko 20% Polaków już posiada kryptoaktywa, wprowadzamy przepisy, które są dramatyczne.
Panie Ministrze! Gdyby rzeczywiście implementować MiCA, rozporządzenie unijne… Dlaczego właśnie wprowadzacie przepisy, które zabijają ten rynek? Popatrzmy sobie na to sformułowanie, o którym mówi zespół SprawdzaMY pana Rafała Brzoski. Jego eksperci rozbili to w pył na posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu Proste Podatki. Myśmy się spotkali z całą branżą kryptoaktywów, zorganizowaliśmy taki zespół z panem posłem Michałem Połuboczkiem. I co się okazało? Nie ma ani jednej polskiej firmy, która popierałaby tę ustawę. Z kim wy rozmawialiście? Nie wiem, być może departament Ministerstwa Finansów rozmawiał z innym departamentem Ministerstwa Finansów, ale na pewno nie rozmawialiście z polskim biznesem. Polski biznes jest przerażony tą ustawą.
Kryteria dla personelu zaostrzone w stosunku do unijnego rozporządzenia MiCA. Obowiązki raportowania dotyczące emisji. Unia Europejska wymaga, interesuje się raportowaniem emisji powyżej 100 mln euro, a wy wprowadziliście warunki po prostu dla wszystkich emisji, od 1 euro. Kwestie zatwierdzania planów naprawy i wykupu. Wprowadzacie nawet decyzję administracyjną KNF-u w tej sprawie, chociaż MiCA wymaga tylko ustanowienia, utrzymania i zgłoszenia takich działań. Widać, że pisali to urzędnicy, którzy kompletnie nie znają tego rynku.
Opłaty, o których już mówiłem, w istocie są opłatami, które spowodują, że wszystkie firmy, które w Polsce działają, wyniosą się z Polski, bo 0,4% przychodu jako opłata za nadzór to jest najwyższa opłata chyba nie tylko w Unii Europejskiej, ale i na świecie. To zabije cały rynek kryptoaktywów w Polsce.
Przepisy karne. Ja naprawdę lubię zaostrzać przepisy karne, ale na litość boską, wy zaostrzacie tak, że za chwileczkę potraktujecie wszystkich, którzy inwestują w kryptoaktywa, jako potencjalnych przestępców. Tak po prostu, szanowni państwo, nie można.
Dobrze, że będzie powołana podkomisja, bo po dzisiejszym posiedzeniu ma być posiedzenie Komisji Finansów Publicznych, dobrze, że będzie powołana podkomisja do spraw tej ustawy, bo mam nadzieję, że przekonamy państwa. Zaprośmy całą branżę kryptoaktywów, zaprośmy wszystkich tych, którzy mają kryptoaktywa, zaprośmy polskich przedsiębiorców i informatyków i zapytajmy się o opinię na temat tej ustawy. I zróbmy jedną prostą rzecz: Unia Europejska plus zero, MiCA plus zero, żadnych dodatkowych przepisów. I absolutnie zmieńmy regulatora. Na pewno nie KNF. Bo jeżeli naprawdę chcemy skorzystać z tej wielkiej rewolucji…
Mamy trudną sytuację, szanowni państwo, jeśli chodzi o budżet. Przecież jeżeli wszyscy w tej sprawie się porozumiemy, to firmy, które inwestują w kryptoaktywa… Jeżeli mamy rynek, można powiedzieć, w początkowym stadium, chociaż on powinien już dawno się rozwijać, ale mamy jednak rynek w początkowym stadium, to musimy wprowadzić zachęty, również podatkowe, po to żeby firmy inwestowały w Polsce, rejestrowały działalność w Polsce, a potem budżet państwa będzie mieć dochody z tego tytułu. Taka jest logika. A my proponujemy przepisy, które naprawdę zamykają nam drogę do rewolucji w zakresie kryptoaktywów. Cały świat idzie w kryptoaktywa, a Ministerstwo Finansów Andrzeja Domańskiego idzie w dokładnie odwrotnym kierunku.
Naprawdę nie wiem, kto wam pisał tę ustawę, bo na pewno nie ktoś, kto zna ten rynek, kto zna trendy międzynarodowe. Wystarczy, że pan zobaczy, panie ministrze, jak w maju bitcoin zyskał 15%, bijąc indeks MSCI World, który miał 3,6%, czy np. złoto, które miało 13,3%. ETF-y oparte na bitcoinie czy etherze po prostu uzyskują coraz lepsze przychody. Polacy chcą w nie inwestować, tylko są to spółki ulokowane całkowicie za granicą. Warto, szanowni państwo, wykorzystać tę wielką rewolucję i nie zamykać polskiego rynku na kryptoaktywa.
Będziemy zgłaszać kilkadziesiąt poprawek, żeby tę ustawę poprawić, a jak nie, to musi być odrzucona. A jak będzie przyjęta, to musi być zawetowana. Kropka.
Źródło: sejm.gov.pl
Janusz Kowalski, Poseł na Sejm RP




